*

Fotoinspiracje - odsłona trzecia.

Dzisiaj proponujemy przyjrzenie się albumikowi wykonanemu na wycinankowej bazie przez Kasię.




  
Tekturowy aparat, nawet bez traktowania go jakimikolwiek mediami, prezentuje się godnie.


 Rzućcie okiem na szczegóły:





Wycinanki w Poznaniu.

W tym roku nie spotkamy się z Wami w Poznaniu osobiście.

Wycinanki będzie można jednak znaleźć - jak to w Poznaniu - u STONÓG :)
Tym razem na Festiwalu Sztuki i Przedmiotów Artystycznych (stoisko 111 w pawilonie 7A).

Możecie mieć wpływ na to, które tekturki pojadą do Poznania.
Zachęcamy do zostawiania komentarzy w tej sprawie pod niniejszym wpisem.

Poza tym STONOGI przygotowały też pokaz  i warsztaty z wycinankami
(i wiele, wiele innych craftowych atrakcji),

zajrzyjcie

TUTAJ, by poznać szczegóły!




Wycinankowcy

Fotoinspiracje - odsłona druga.

We wrześniu i październiku w WYCINANCE zadbaliśmy o poszerzenie tekturowych i stempelkowych fotokategorii.


W międzyczasie tekturowe aparaty rozjechały się po świecie i doczekały niezmiernie pomysłowych aranżacji.
Niecierpliwi mogą obejrzeć je wszystkie na wycinankowym, facebookowym profilu.

Preferującym oglądanie pochodzących od Dziewczyn z naszego DT inspiracji na blogu polecamy zaglądanie do naszej pracowni w najbliższych dniach.

Zaczynamy od projektu, który otrzymaliśmy ze Skrapowiska Próżności!














P.s. Zupełnie z innej beczki - postanowiliśmy zmodyfikować cennik wysyłek w naszym sklepiku - kto ciekaw, niech zerknie TUTAJ. Udało nam się też powiększyć zasoby tekturowego magazynu i skrócić maksymalny czas oczekiwania na wysyłkę. Asekuracyjnie - w razie nagłego buntu maszyn - deklarowany termin wynosi 5 dni roboczych, jednak (począwszy od zamówień przyjętych do realizacji w tym tygodniu) - czas dzielący przyjęcie zamówienia do realizacji i jego wysyłkę powinien być jeszcze krótszy.

Świąteczne inspiracje - z choineczką w roli głównej.



Dziś mam proste ale efektowne karteczki które przygotowałam dla was w ramach inspiracji.

Wycinanki ramkowe  pokryłam złotym i miedzianym utee (ale zwykły puder do embossingu sprawdzi sie też perfekcyjnie) , podkleiłam papierem ubarwionym tuszem distress i nałożyłam warstwowo choineczki też podbarwione tuszem i postemplowane moim absolutnie ukochanym stemplem wszelkiegozastosowania. Tenże stempel w moim mniemaniu powinien znaleźć się wraz z nożyczkami, klejem magic i tuszem na liście Rzeczy Absolutnie Niezbednych w Celach Scrapowych. Gdyby oczywiście ktoś taka liste tworzył ! wszystko obficie podklejane niekończąca się taśmą 3d w rolce :)




w pracach użyłam:
choineczek i ich konturów,
ramki z kolekcji Sweet Dreams,
ramki z kolekcji Romance,
stempla ze wzorem tekstu.

Olga Heldewin

Jak okiełznać albumy?



  

Ile skraperek tyle tajnych technik i sposobów na skrapowanie. Czasem pomysły, wydawało by się na pozór oczywiste, potrafią nas zaskoczyć i myślimy sobie "Jak ja na to nie wpadłam?". Dlatego dzisiaj chciałam się z Wami podzielić moimi sposobami na zdobienie kart podczas tworzenia albumów. Tak zupełnie od podstaw, dla początkujących, chociaż mam nadzieję że i bardziej wytrawne skraperki znajdą coś dla siebie :)

W moim skrap warsztacie karty albumowe dzielę sobie dwojako:
- ze względu na kształt na skomplikowane i proste (czyli prostokąty i koła)
- ze względu na surowiec - takie z szarej tektury modelarskiej, z białejtektury beermat, z materiału i inne.
Nie jest to na pewno odkrycie Ameryki ale chciałam Wam taki podział zaprezentować, żeby w późniejszej części artykułu łatwiej było mi nawigować w pojęciach :)

Najłatwiej pracuje się na bazach o prostych kształtach, dlatego kwadraty polecam skraperkom, które chcą wykonać swój pierwszy album. Łatwo go okleić, łatwiej również skomponować stronę.
Bazę wykonaną z tektury szarej zazwyczaj chcemy okleić, bo tektura nie jest zbyt dekoracyjna (oczywiście w niektórych przypadkach pasuje do albumu w stanie surowym). I teraz czas na popis cierpliwości i precyzji :) Z kwadratem idzie łatwo, wystarczy go odrysować na papierze i po prostu przyciąć od linijki skalpelem albo gilotyną. Przy kształtach bardziej skomplikowanych możemy albo odrysować go bardzo dokładnie i jak najostrzejszym ołówkiem na lewej stronie papieru albo przyłożyć do papieru i precyzyjnym skalpelem wycinać od razu. Trzeba wtedy mocno bazę docisnąć i uważać żeby nam się nie przesunęła. W obu przypadkach trzeba pamiętać o tym, że prawa i lewa strona karty to odbicia lustrzane. Jeżeli więc karta nie jest symetryczna, musicie zwrócić uwagę, żeby odrysować prawą i lewą stronę a nie dwa razy jedną z nich. Uczulam Was na to, bo samej zdarzyło mi się popełnić ten błąd kilka razy i zmuszona byłam wyrzucić w pocie czoła wycięte elementy albumu. Po wycięciu strony można ją obszyć na maszynie. Ozdabianie też lepiej wykonać przed przyklejeniem strony do bazy. Można wtedy zamontować ćwieki, tak żeby wąsy nie były widoczne. Tutaj też warto wcześniej zaplanować czym zepniemy nasz album. Jeżeli ma być bindowany, pamiętajcie, żeby przy krawędzi bindowania nie mocować odstających przydasi, bo karta nie wejdzie do otworu bindownicy. Po przyklejeniu do bazy wygładzam krawędzie kawałkiem papieru ściernego, bo lubię żeby wszystko było wykończone jak najładniej.
Poniżej przykładowe albumy o prostych kształtach, na bazie z tektury modelarskiej:






Te same porady dotyczą również oklejania białej tektury. Ale ponieważ jest ona dużo bardziej dekoracyjna, nie musimy jej całej zasłaniać. Nawet jeśli oklejam kwadratową bazę, zostawiam mały, biały margines z tektury, dzięki czemu nie muszę wygładzać krawędzi papierem ściernym.




Bazy z beermaty nie musimy oklejać. Możemy ją wykorzystać w wersji naturalnej. Zwłaszcza przy tworzeniu albumów vintage, gdzie delikatnie przydymione brzegi są bardzo mile widziane. Tak zrobiłam w przypadku albumu ze zdjęciami z mojego ślubu. Wykorzystałam gotową bazę z kolekcji Paris, Paris. Ma ona ozdobne krawędzie i stwierdziłam, że oklejanie całości zajmie mi za dużo czasu. Wszystkie krawędzie bazy podtuszowałam Vintage Photo i po prostu zaczęłam naklejać dodatki. Taką białą tekturę można również przeszyć na maszynie do szycia, bo jest miękka i podatna.



Jeżeli jednak chcemy chcemy naszą "fikuśną" na krawędzi bazę okleić, warto zrobić to z pominięciem brzegu. Docinamy po prostu prostokąt, krótszy od samej bazy, tak jak w albumie ze śnieżynkowym brzegiem.




Nie chcesz oklejać bazy? Nie ma problemu. Można ją pomalować farbą akrylową. Poniżej album z szarej tektury, którego karty pomalowałam dwukrotnie białą farbą akrylową, bo niefortunnie skończyły mi się bazy z beermaty. Takie malowanie ma jeden duży plus, jeżeli chcemy pobawić się mediami. Powierzchnia pokryta farbą nie chłonie tak tuszy czy mgiełek, więc łatwiej o ładne kleksy.



Tą bazę z kolei pomalowałam jednokrotnie szarą farbą akrylową bez rozcieńczania. Później trochę papieru, chlapania i szybki album gotowy.


Jeżeli zdecydujecie się na pomalowanie bazy, najlepiej to zrobić dzień przed ozdabianiem, żeby tektura zdążyła dokładnie wyschnąć i nie była giętka.

To tylko podstawowe pomysły na ozdabianie tekturowych kart albumów. Wystające ze strony elementy zbyt małei trudne do oklejenia, jak w przypadku tej bazy z pojazdami, można pokryć pudrem do embossingu lub pomalować flamastrami na bazie alkoholu (Promarkery albo Copic).

Mam nadzieję, że moje podsumowanie przyda się Wam w Waszych albumowych szaleństwach :)

Ania - Moriony